Maj - 3 książki, na które czekam

Foto: Przemysław Kaczmarek

Nie było mnie tu od miesięcy! Po różnych drogach i bezdrożach wędrowałam nie tylko myślą, a podczas tych przygód uzbierałam, jak grzybów po deszczu, mnóstwo książek (nowych i starych), o których mam nadzieję znów Wam zacząć opowiadać wraz z wiosną. Tymczasem poniżej znajdziecie trzy książki, na które czekam! Może i Wam przypadną do gustu?   


Dziewczynka która wypiła księżyc, Kelly Barnhill - 9 maja 2018
Wydawnictwo Literackie
Słówko ode mnie:
Po prostu nie mogłabym nie przeczytać książki z motywem księżycowym. Moja wewnętrzna dziewczynka nie dała by mi żyć. Za sam tytuł, za samą okładkę, śnię już o tej opowieści.

O książce ze strony wydawnictwa:
Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, której gniew obłaskawić może tylko najmłodszy mieszkaniec osady złożony w ofierze złej czarownicy. Co roku pozostawiają więc w lesie niemowlę, licząc na to, że danina z niewinnego życia powstrzyma wiedźmę przed terroryzowaniem ich miasta.

Ale Xan jest dobra. Dom w leśnym zaciszu dzieli z mądrym potworem Glerkiem i maleńkim smokiem Fyrianem o wielobarwnych skrzydłach. Ratuje ona porzucone dzieci i oddaje w opiekę rodzinom po drugiej stronie lasu, karmiąc niemowlęta blaskiem gwiazd. Jednemu z nich przypadkowo daje jednak do wypicia blask księżyca, napełniając je magią o niewyobrażalnej mocy. 

Xan postanawia sama wychować tę niezwykłą dziewczynkę. Kiedy zbliżają się trzynaste urodziny Luny, jej moc przybiera na sile...

Mnożące się dokoła złowrogie znaki wzmagają strach mieszkańców Protektoratu. Jeden z nich postanawia zabić wiedźmę, by uwolnić swój lud od trwającego od lat terroru. Do czego doprowadzić może wiara w zabobony? Jak niebezpieczna jest moc, którą posiadła Luna i jak potoczą się losy Xan, Glerka oraz Fyriana, którzy stali się rodziną dziewczynki? 


Dziewczyna, która czytała w metrze, Christine Feret-Fleury - 23 maja 2018
Wydawnictwo: Książnica

Słówko ode mnie:
Chyba nie muszę Wam tłumaczyć motywacji? Książka o książkach? O czytających? O ich codziennościach?

O książce ze strony wydawnictwa:
Juliette codziennie o tej samej porze wsiada do wagonu metra i pokonuje tę samą drogę do pracy w agencji nieruchomości. Jej ulubionym zajęciem jest obserwowanie pasażerów zatopionych w lekturze: starszej pani, kolekcjonera białych kruków, studentki matematyki, dziewczyny, która płacze nad romansami. Juliette przypatruje się im wszystkim z zaciekawieniem i czułością, jakby ich lektury i pasje, odmienność życia każdego z nich mogły ubarwić jej własne życie – tak monotonne, tak przewidywalne.

Pewnego dnia Juliette postanawia wysiąść dwie stacje wcześniej i dalej iść piechotą, wybierając nieznaną uliczkę. Ten drobny kaprys odmienia jej życie.


Zbrodnie roślin, Amy Stewart - 23 maja 2018
Wydawnictwo W.A.B. 

Słówko ode mnie:
Jeszcze w podstawówce zaczytywałam się (i nadal często wracam) do powieści i opowiadań Agathy Christie. Od jakiegoś czasu równie czule zerkam w kierunku publikacji o mocy roślin i zwierząt. To połączenie w "Zbrodniczych roślinach" jest dla mnie jak spełnione marzenie!

O książce ze strony wydawnictwa:
Roślinni zabójcy działają czasem w bardzo wyrafinowany sposób, pozostawiają za sobą ślady wykrywalne tylko przez niezwykle czułą aparaturę. Owoce nasączone trucizną, ziarna zatrzymujące pracę serca, paraliżujące gałązki albo bluszcze duszące niczym węże boa. Nic dziwnego, że rośliny tak często stawały się bohaterami kryminalnych opowieści – od przypadkowych zatruć, przez morderstwa w afekcie, po wojny narkotykowe. Lista ich ofiar jest naprawdę pokaźna. Mają nieprawdopodobne możliwości, wydają się bardziej niebezpieczne niż niejeden zwierzęcy drapieżnik. I mogą zmieniać bieg historii.


Dla ciebie mogę umrzeć i inne zagubione opowiadania, F.Scott Fitzgerald - 15 maja 2018
Wydawnictwo Rebis

Słówko ode mnie:
No tak, to czwarta, a miały być trzy. Nieplanowany dopisek... bo tę dopiero dostrzegłam! No jak mogłabym nie czekać?!

O książce ze strony wydawcy:
Zbiór wcześniej niepublikowanych opowiadań F. Scotta Fitzgeralda, legendarnego amerykańskiego pisarza, autora Wielkiego Gatsby’ego, dziś czytywanego częściej niż kiedykolwiek przedtem.

Wiele z zebranych w niniejszym tomie Fitzgerald złożył w głównych czasopismach amerykańskich i chociaż zostały przyjęte, nigdy nie ukazały się drukiem. Kilka powstało jako propozycje na scenariusze filmowe, jednak nie doczekały się ekranizacji. Napisane w charakterystycznym dlań ciętym i zaskakującym stylu kreślą obraz środowisk filmowych, lekarskich, uniwersyteckich na tle realiów Nowego Jorku, Karoliny Północnej czy Hollywood lat 30. XX wieku, a jednak poruszają kwestie uniwersalne.

Wprowadzenie A.M. Daniel, badaczki twórczości Fitzgeralda, oraz jej wstępy do poszczególnych opowiadań, wzbogacone zdjęciami pisarza i jego rękopisów, stanowią nieocenione źródło wiedzy na temat jego życia, czasów, a także warsztatu.


***
A Wy, Kochani, na jakie książki czekacie z wytęsknieniem? I co teraz czytacie? 

7 komentarzy:

  1. Ja właśnie skończyłam "Terror Dana Simmonsa. Bardzo dobrze się czytało i bardzo mi się podobało. To opowieść o żaglowcu, którego załoga szukała Przejścia Północno-Zachodniego w lodach Arktyki. Historia dramatyczna, momentami okrutna i straszna. Ja znalazłam tam jednak wydźwięk optymistyczny. Szukam teraz kolejnej polarnej książki ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda w klimatach polarnych nie jestem za dobra, ale wiem, kto dobry jest! Natalia z www.kotnakrecacz.pl :D Koniecznie do niej zajrzyj! To niesamowita dziewczyna i pięknie pisze o książkach!
      A więc kochana Ewo, Natalia poleca: koniecznie „Antarktyczną podróż Sir Ernesta Shackletona“ z serii 360 stopni ze zdjęciami na papierze Kodaka. A potem już poleci... dzienniki Scotta, „Ekspedycja“ Uusmy, „Napowietrzna podróż sir Andree“ Golachowski, Mawson, Nansen, Garard i cała reszta awanturników.

      Usuń
  2. "Dziewczynkę, która wypiła księżyc" przeczytałam z ogromną przyjemnością i szczerze polecam. Może nie jest to literatura najwyższych lotów, ani książka, o której będzie się pamiętać latami, ale jest urokliwa i po porostu dobrze się ją czyta, zwłaszcza w księżycową, jasną noc :) Aktualnie zachwycam się esejami Anne Fadiman, "Ex libris", i to jest nie tylko arcyciekawa lektura, ale przede wszystkim gratka dla miłośników literatury. Wyszperałam ją w antykwariacie z czego jestem niezwykle zadowolona, bo w księgarniach już nie do upolowania. Pozdrawiam serdecznie :) Nawiasem mówiąc, masz przepiękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Księżyc, trujące rośliny, twórca Gatsby’ego i książka o czytaniu książek - coś genialnego - aż sama nie wiem, od której bym zaczęła, ale chyba tej o zwodniczych kwiatuszkach!! Ja właśnie skończyłam "Szopkę" Zośki Papużanki, wcześniej "Skorunia" Płazy, teraz zabieram się za "Higienę mordercy" Amelii Nothomb, potem "Loteria" Shirley Jackson, "Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna" Yiyun Li, "Mapa zalesienia" Ewelina Krupska i zabójcze "Wiedźmy i czarownice czyli oswajanie tajemnicy" Marcolla Jolanta - taki jest przynajmniej plan, bo zawsze, ZAWSZE coś mi się wciska pomiędzy książkowe myślenie - Blacklady ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Dziewczynka, która wypiła księżyc" - bardzo mnie zaintrygowała ta książka! Pewno po nią sięgnę.

    Póki co z serii z kolorowymi ilustracjami na swoją kolej czekają "Opowieści tajemnicze i szalone" E.A.Poe z ilustracjami Grisa Grimly oraz "Wodnikowe Wzgórze" Richarda Adamsa z ilustracjami Aldo Galli.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z kolei czekam na książki, które mam nadzieję wkrótce wydrukuje reprotechnika.pl.

    OdpowiedzUsuń