Pocztówka z pisarzem


To jeszcze nie recenzja ani opowieść o czytanych przeze mnie właśnie książkach, ale już gonię za pewnym białym królikiem, który chyba nie jest jednak tym samym, za którym pognała Alicja... Zbieram myśli i słowa, ale potrzebuję jeszcze kilku chwil. 

W tym czasie chciałabym Was zapytać, Kochani moi, jacy są Wasi ulubieni pisarze/ulubione pisarki? A żeby Was zmotywować do podzielenia się tą osobistą i ważną informacją, przewidziałam nagrody! Otóż... dla autora najciekawszej odpowiedzi mam książkę-niespodziankę (i to nie jest pewnie zaskoczenie), ale poza tym mam też kilka literackich pocztówek, na których widnieją wspaniali przedstawiciele literatury światowej! I tu zabawa się zaczyna... 

Bo...
Jeśli Twoim ulubionym pisarzem/ulubioną pisarką (lub jednym/jedną z ulubionych) jest któraś z niżej prezentowanych postaci, napisz w komentarzu dlaczego to właśnie do Ciebie pocztówkę z wybranym wizerunkiem pisarza/pisarki powinnam wysłać wraz z pozdrowieniami i noworocznymi życzeniami. Wystarczy, że mnie przekonasz, a Ci ją wyślę! Proste, prawda? Tak to sobie wymyśliłam!

Tak więc są realnie dwa zadania... pierwsze: napisz kto i dlaczego jest Twoim ulubionym pisarzem oraz drugie: jeśli wśród pocztówek jest taka, którą chcesz otrzymać, napisz dlaczego. 

Na Wasze komentarze czekam do 26.12.2016 do północy. A o tym, do kogo powędrują książka-niespodzianka oraz pocztówki napiszę na pełnozlewowym profilu (KLIK) najpóźniej w środę (28.12.2016).  

Karen Blixen
Vladimir Nabokov
Truman Capote
Roald Dahl
Ken Kesey
George Orwell
Antoine de Saint-Exupery

5 komentarzy:

  1. Pamiętam te wszystkie "późne wieczory" (mając kilka lat godzina 20 to prawie noc :)), spędzane w łóżku, oparta o ramię mamy, która czytała mi tą magiczną opowieść o małym chłopcu, który żył na małej planecie z małą i piękną różą. Czytała i tłumaczyła mi wszystko, czego mój jeszcze nie do końca inteligentny móżdżek nie pojmował. Tak zaczęła się miłość. Kiedy nadszedł ten czas, ten język polski, ja recytowałam z pamięci fragment o baobabach zjadanych przez baranki. Po latach, będąc u swojej mamy na święta przeżyłam deja vu. Wchodzę do sypialni, a tam moja mama czyta mojej 5-letniej kuzynce tą samą książkę, a w oczach młodej widzę ten błysk zaciekawienia, kiedy jej mały móżdżek rozbił się o ten abstrakcyjny, przepiękny świat. "Mały książę" zmienił mój świat. Antoine dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim ulubionym pisarzem od kilku lat nieodmiennie jest Roland Topor. Francuski artysta, którego literaturę, rysunki i aktorskie role stopniowo odkrywam. W kwietniu przyszłego roku minie równo dwadzieścia lat od jego śmierci, ale jest garstka ludzi którzy go kochają i nie zapominają. Może kojarzycie go z roli szalonego Renfielda w "Nosferatu" Wernera Herzoga. Na pewno widzieliście jego rysunki i plakaty, napisał też książkę "Chimeryczny Lokator", na podstawie której Roman Polański nakręcił kultowy już diś film, "Lokator". Roland Topor to mistrz czarnego humoru, groteski i makabry. Świetne są jego powieści i opowiadania. Surrealistyczne i niesamowite, działające na wyobraźnię czytelnika jak narkotyki działały na Witkacego ;) To dla Topora chce nauczyć się francuskiego, żeby móc kiedyś przeczytać go w oryginale... Nie idzie mi najlepiej, bo nie mam nauczyciela, ale zawsze to jakiś cel, jest do czego dążyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o pocztówki, to chętnie przygarnę pana Trumana Capote. Jest to jeden z moich ulubionych autorów, nie tak ulubiony jak Topor ;), ale nadal bardzo go cenię i mam na półce niemal wszystkie jego książki. "Z zimną krwią" czy"Śniadanie i Tiffany'ego" nikomu nie trzeba przedstawiać, ale polecam też mniej znane powieści i opowiadania Trumana Capote, oparte na jego autobiograficznych wspomnieniach z dzieciństwa i młodości, takie jak "Inne głosy, inne ściany", 'Harfa traw". Trumana cenię za ogromna odwagę pisania szczerze o sobie, ale też o innych. Nie bał się kontrowersyjnych tematów, kontrowersja to było właściwie jego drugie imię ;) Był nietuzinkowym pisarzem, bardzo pewnym siebie, egocentrycznym. I choć to nie zawsze zalety, dzięki tym jego cechom możemy czytać bezkompromisową literaturę jaką po sobie zostawił. A ta pocztówka dowodzi najlepiej, że był tez człowiekiem lekko szalonym i z ogromnym poczuciem humoru, dlatego chciałabym mieć po nim taką pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli istnieje pisarz bądź książka, która wypełnia całą moją duszę to z pewnością Jonathan Carroll i jego twórczość, w której zatonęłam bez pamięci. "Zakochany Duch" stał się dla mnie swoistą kotwicą w jego świecie i wracam do niej bardzo często, z tęsknoty czy jako opatrunek na zranionego ducha, jest wtedy kojąca jak ciepły koc. Czytałam je wiele razy i przeżywam je z tą samą siłą, dostaję gęsiej skórki na sercu, duszy, najpieknieszych pragnieniach, każda z nich zatopiła w sobie część mnie tworząc pajęczynę marzeń, uczuć, tęsknoty albo smutku. Za każdym razem sięgając po książki Carrolla czuję, że coś we mnie zaczyna kiełkować i rosnąć w górę otwiera przede mną drzwi i okna, ktore do tej pory były zamknięte. Czytając je mam wrażenie, że ktoś był w mojej duszy i przelał wszystko na papier, nie spotkałam się wcześniej z takim uczuciem tym bardziej jest ono dla mnie niezwykłe i piękne.
    P.S Mimo jego braku w pocztówkach, serce woła do Karen Blixen za jej "Pożegnanie z Afryką" i stworzenie w niej dla mnie domu za którym ono płacze choć nigdy tam nie było. Dzięki niej uzyskałam cudowny "Fernweh", który mam nadzięję kiedyś przywita mnie jak Matka dawno nie widziane dziecko...

    OdpowiedzUsuń
  5. Na dobry wieczór mam dla Was wyniki konkursu pocztówkowego z książkową-niespodzianką ;) Otóż... do Lilith Ia powędruje pocztówka, na której widnieje Antoine de Saint-Exupery, do
    Karoliny Nos-Cybelius ta z Trumanem Capote a
    DonnaCina da nowy dom pocztówce z Karen Blixen :) Za to nagroda niespodzianka powędruje do...
    Karoliny Nos-Cybelius :) I - uwaga, uwaga - nieprzewidziana wcześniej nagroda dodatkowa znajdzie nowy dom u Karoliny Toporek! Tak orzekłam poświątecznie, przedsylwestrowo, zgodnie z terminem, bo do północy jeszcze chwila, a więc nadal mamy 28.12.2016 ;) Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń