#codzienność: Niepisanie i przyszłość

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Tak w skrócie mogłabym opowiedzieć o moim mijającym roku: niepisanie. Nie skończyłam żadnego opowiadania. Nie napisałam (nadal) mojej lata temu zaczętej powieści. Nie wyszłam poza drugi rozdział nawet tej, którą zaczęłam nieco ponad rok temu (w kontrze do wspomnianej wcześniej)... Na blogu też pustki, miesiącami żadnego tekstu. Aż dziw, że jeszcze tu ktoś zagląda! 
A już nawet nie wspomnę o wywiadach czy recenzjach do Magazynu Literackiego Książki bądź Notesu Wydawniczego (wynik roku - jeden felieton... jeden!). 

Co gorsza... dołożyć do tego bym mogła jeszcze nieczytanie. Choć był to dziwny stan nieczytania, bo właściwie nieczytanie przez czytanie. Muminki przerobiłam w tym roku chyba ze trzy razy... Byłam w stanie skupić się tylko na tym, co znałam, co kochałam, co było dla mnie bezpieczne. Brakło odwagi, by wyruszyć w nieznane fabuł, w stronę reportaży nawet nie zerkałam. 

Mało mnie było na FB i Instagramie. Nawet na maile odpowiadałam z opóźnieniem

Ale rok się kończy i w takie wieczory jak dzisiejszy, kiedy dom już nieco świąteczny, choinka pachnie (jeszcze nie ubrana ale już osadzona), kiedy wokół lampeczki, śnieżynki, gwiazdeczki, a koty mruczą, pies grzeje stopy i cisza taka uroczysta, wtedy słyszy się wyraźniej, co tam w duszy gra. A mnie gra nowa melodia.

Melodia z kilku nut, w tym z jednej jakby weselnej... czas już się chyba przyznać... bo plan jest taki, że w nadchodzącym roku przestanę być panną na wydaniu.  

I to melodia taka do taktu miarowych uderzeń w klawiaturę przetykanych skrobaniem pióra o papier i z takim mocnym akcentem na koniec, jakby kropką po ostatnim zdaniu. 

I jeszcze, takie w niej miejsko-wiejskie dźwięki się splatają. 

W każdym razie, to melodia, która mi się podoba i zamierzam nauczyć się jej, by chociaż nucić, może nawet grać!  

Wiem, dawno nie opowiadałam Wam o żadnej książce, od wieków nie pisałam nic o naszym mieszkaniu i nawet kotów ani widu ani słychu... Ale rok był trudny. I niech się w tym zdaniu zamknie jego ciężar, a po kropce niech się pojawią tylko piękne chwile, radosne, słoneczne i pełne wiary w przyszłość.

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

12 komentarzy:

  1. I tego właśnie Ci życzę Ula. Samych pięknych chwil. Pozdrawiam Ilona (Pani Rolnik) ps. Chyba wszyscy mieliśmy trudny rok,co widać nie tylko u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Jakiś ten czas ostatni dla wielu nieszczególny... Z kim bym nie rozmawiała, słyszę, że ciężko. Ale następny już będzie lepszy. Taki jest plan przynajmniej ;)

      Usuń
    2. Musi być lepszy! Nie ma wyjścia i tego się trzymajmy! Całuje I.

      Usuń
  2. Również wkroczylam do tego grona. Chcę postawić kropkę by zakończyć ten rok, o wiele cięższy niż pozostałe. Tyle książek czeka na półce, te które czytam poprostu znikają jak wszystkie, które wchłaniają w siebie złe rzeczy. Aż za dobrze wiem jak musiałaś się czuć Ulu w tym roku. W następnym życzę samych wspaniałości �� książek, mruczenia kotów bo ciężko było bez kociozlewowej magii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Również wkroczylam do tego grona. Chcę postawić kropkę by zakończyć ten rok, o wiele cięższy niż pozostałe. Tyle książek czeka na półce, te które czytam poprostu znikają jak wszystkie, które wchłaniają w siebie złe rzeczy. Aż za dobrze wiem jak musiałaś się czuć Ulu w tym roku. W następnym życzę samych wspaniałości �� książek, mruczenia kotów bo ciężko było bez kociozlewowej magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem to, rozumiem doskonale. Już nawet nie będę wchodzić w temat nieczytania głębiej, bo aż mi żal... I ja Tobie życzę samych wspaniałości! Dużo zdrowia! Czasu i spokoju ducha i radości, żeby malowała każdy dzień :) A ja się postaram znów tu zamieszkać i nie bywać u siebie tylko gościem, jak to miało miejsce przez dłuuugi ostatni czas. Takie jest moje postanowienie! O! ;)

      Usuń
  4. Trzeba zakończyć stare, by pojawiło się nowe, lepsze. Mam nadzieję, że będzie tak u Ciebie w nowym roku. Pięknie razem wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam taką nadzieję, mam takie postanowienie, taki mam plan! Nie może więc się nie udać :) A Tobie życzę wielu wspaniałych spotkań, które na pewno świetnie prowadzisz, zaś sobie życzę, by być choć na jednym z nich! Uściski noworoczne :)

      Usuń
  5. Przyszły rok będzie miły i piękny :)
    Wszystkiego dobrego Ula :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak właśnie sobie powtarzałam każdego dnia, a teraz, kiedy już "przyszły rok" nastał, powtarzam sobie "to jest dobry, miły i piękny czas. Dziękuję za życzenia :) I Tobie wszystkiego dobrego :D

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, aż miło popatrzeć! Wszystkiego dobrego i na Święta i w nowym roku. Niech będzie lepszy!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech będzie lepszy! Dziękuję :) A zdjęcia są rzeczywiście i moim zdaniem śliczne. A tym śliczniejsze, że tamtego dnia dobrze się bawiliśmy robiąc je i byliśmy otoczeni wspaniałymi ludźmi - kiedy na nie parzę, słyszę nasz śmiech i gwar rozmów. To im dodaje magii, której nawet nie umiałabym opisać.

      Usuń