#codzienności: Horyzont

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Każdego dnia powtarzam sobie - zrobię to dziś. Dawno już nauczyłam się nie czekać na jutro. Kiedy jednak ma się do dyspozycji jedynie (zgadzam się, w niektórych przypadkach aż) dziś, to okazuje się, że dziś tak wiele robię i na dziś mam tak dużo planów, że dziś ze wszystkim jednak nie zdążam, a wtedy dziś niepostrzeżenie przemienia się w jutro. I to by jeszcze nie było tak groźne, gdyby nie fakt, że w momencie przemiany, nagle się okazuje, że każde jutro to też dziś. A wtedy bywa, że gubię się w gmatwaninie czasu i własnych myśli i żeby się odnaleźć, muszę stanąć w lekkim rozkroku obiema nogami na ziemi (najlepiej czarnej lub omszałej, gdzieś pośród drzew - z braku lasu, nawet park się nada), wziąć głębszy oddech, potem drugi, zwykle i bez trzeciego się nie obywa, i rozejrzeć się uważnie, bardzo uważnie - w górę i w dół (tylko nie na boki), dopiero później zamknąć oczy i wtedy zobaczyć, gdzie ja właściwie stoję i u styku z horyzontem której ze ścieżek czeka mój Dom, gdzie się na siebie owe ścieżynki, drogi i dróżki, czasem nawet autostrady, nachodzą, a w którym momencie rozwidlają. Bo kiedy jest się w drodze, bywa, że znika z oczu cel - wiadomo... pagórki, doliny, zakręty. Myślę więc, że dobrze jest robić przystanki w podróży.  

"Za późno się cofać - świat istnieje tylko dzięki temu, że zawsze za późno się cofać."
- Witold Gombrowicz

12 komentarzy:

  1. i ja pędzę, a spóźnienie coraz większe... czas zwolnić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas, koniecznie, co jakiś czas jest czas, żeby zwolnić i lepiej nie omijać tego czasu, bo kiedyś czas zwolni za nas. A póki możemy, to decydujmy sami, kiedy łapiemy oddech! O!

      Usuń
  2. Znam ten stan aż za dobrze, chciałoby się nad wszystkim panować i odhaczyc wszystkie zadania "na dziś", a bywają takie dni, że czas dosłownie płynie przez palce. Muszę wtedy usiąść i sama siebie "ogarnąć", bo chwilami nawet te trzy wdechy to za mało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, właśnie - myślę, że trzeba to najlepsze, co można zrobić, to się czasem zatrzymać i skorygować kurs :)

      Usuń
  3. Ależ ja się cieszę, że Cię znam. Nie tylko dlatego, że jesteś cudnym człowiekiem, bo to wiadomo. Ale mam ten luksus, że kiedy Cię czytam, to mogę w myślach słyszeć Twój głos. To ja snujesz opowieść, jak dorzucasz wtrącenia - tu w nawiasach. Słyszę Twoje emocje. Dziękuję <3
    /Pozdrawiam najcieplej,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Ty Zuzo z Krainy Czarów! Już się nie mogę doczekać Targów w Twoim towarzystwie! Woluminy opanują świat!

      Usuń