#codzienność: Klucz


Jesień zastała mnie w rozpiętym płaszczu i bez szalika, kiedy starałam się między podmuchami wiatru odnaleźć pogubione przez ostatni rok myśli. Ta potrzeba pojawiła się nagle, wraz z zapachem, który zatrzymuje człowieka w pół kroku, zmusza do zapięcia guzika bądź dosunięcia suwaka i zagnieżdża się w duszy wspomnieniem sprzed lat, jak to kiedyś pachniało powietrze w listopadzie.

To przecież wciąż ta sama jesień – zaskoczona odkryciem, dopowiadam szeptem i rozglądam się.

Mogę wziąć głęboki oddech, później drugi. Przy trzecim kucnąć bądź przysiąść, tam, gdzie akurat jestem i wstrzymać powietrze na chwilę, zamykając oczy.

Tak się je zbiera, te pogubione myśli. Gdziekolwiek są, jeśli wciąż są moje, wrócą. Co prawda trzeba wykazać się cierpliwością, bo trwa to dużo dłużej, niż mogłoby się wydawać z początku, ale taka jest cena za nieuwagę. Nie ma jednak co marudzić, to w końcu nie ich wina, że się pogubiły, a moja. Trzeba ich było lepiej pilnować, czulej o nie dbać.   

Nie powiem, że byłam dzielna. Od pozbierania myśli do wysnucia wniosku zwykle prowadzi długa droga. Przyznam, że zaczęłam tracić siły, ale wtedy znalazłam w kieszeni płaszcza pakunek z solidną porcją otuchy i wiarą, że dam radę. Pakunek wsunięty mi niepostrzeżenie przez kogoś, kto choć daleko, to jednak zawsze jest blisko. 

Tak więc postanowiłam się jednak nie poddawać. Właśnie wtedy, wyzbierane myśli, zamieniły się w klucz , a ja wiedziałam, że to klucz do drzwi, których bardzo dawno nie otwierałam, za którymi ukryłam coś niesamowicie dla mnie cennego, o czym zapomniałam, że to w ogóle mam. 

Skoro jest więc klucz, są drzwi i chęci, to zdaje się, że nastał czas, by przekroczyć próg i rozpocząć nowy rozdział starej opowieści! Co Wy na to?

13 komentarzy:

  1. I jeszcze tylko pamiętaj, że pakunki i paczki niespodzianki wysyła się bez okazji i bez rachunku! I na dodatek w ilości bez ograniczeń, ile tylko będziesz potrzebować Papudraku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Ta jedna paczuszka wystarczy mi na lata, bo przewiązana była wstążeczką, którą dowiązałam sobie do serca :*

      Usuń
  2. Przekraczam ten próg z Tobą i chcę iść dalej.

    P.S.Taki prosty, ładny szablon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Dziękuję! Razem będzie nam raźniej :D A mam przeczucie, graniczące z pewnością, że czeka nas wiele przygód!

      Usuń
  3. piękny wpis i jakże mi bliski :) Muszę sięgnąć do swojej kieszeni, tam na pewno też zaczaiła się paczuszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Bo taka paczuszka to niesamowita pomoc :) PS Stęskniłam się za Tobą!

      Usuń
  4. Mi również przydałby się taki klucz...i wspaniałe inspirujące drzwi...z jednej strony barwne, nasycone kolorami świata a z drugiej owinięte szalikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci w takim razie, żebyś go znalazła :) I przesyłam dużo ciepła i dobrych myśli :) Możesz sobie z nich zrobić szalik albo rękawiczki, żeby Cię grzały ;)

      Usuń
  5. Koniecznie! Pisz dalej i nie żałuj otwartym drzwiom przeciągów, które mogą wnieść świeży powiew myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pięknie i mądrze to napisałaś! Masz rację! Skorzystam z Twojej rady :) Dziękuję!

      Usuń
  6. Koniecznie! Ja wciąż czeka i wierzę, że kiedyś w końcu poznam całą Twoją opowieść, którą tak skrzętnie chowasz! :)
    PS Jak tu pięknie się u Ciebie zrobiło - tak jasno i przejrzyście. Bardzo to lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Oluś! Mam nadzieję, że niedługo nadejdzie taki dzień, kiedy ta moja opowieść wyjdzie ze swojej norki :) A co do PS ;) to bardzo się cieszę z nowego wyglądu bloga! Długo się zbierałam w sobie, żeby podjąć decyzję, bo był taki moment, kiedy w ogóle myślałam o "nie pisaniu", ale już się wzięłam za siebie!

      Usuń