Podsumowanie roku: 2014

Prawda jest taka, że nie mam zielonego pojęcia ile książek przeczytałam w tym roku, ile napisałam recenzji, z iloma zalegam, nie wiem, ile poprowadziłam spotkań autorskich ani ile przeprowadziłam wywiadów, ile już jest opublikowanych, a nad iloma jeszcze pracuję. Kto mnie zna choć troszkę, ten wie, że żyję w swoim prywatnym chaosie, który tworzy swój niezwykły porządek. Stąd ten bałagan w podtytule bloga, gdyby ktoś się zastanawiał. Ale że naszło mnie na podsumowania, to zrobię je po swojemu!

Po Nowym Roku uzupełnię wpis o kolejne zdjęcia :)
Na początek wyznanie. W tym roku zaniedbałam posty mieszkaniowe, a przecież to od nich się wszystko zaczęło i nieco mi smutno z tego powodu. Tak wiele mi dawały wtedy radości. Pokornie przyznaję, że przeprowadzka (bo w tym roku się przeprowadziliśmy z naszym stadem) nieco mnie rozstroiła i jeszcze nie do końca umiem sobie znaleźć miejsce. Bo wiecie, Moje Mieszkanie to był osobny być... to tamto malutkie, tamto pierwsze, to, które mnie otoczyło skrzydłami i otuliło ciepłem. Ale już coraz bliżej, by w tym nowym miejscu odrodziło się Moje Mieszkanie w nowej odsłonie, bo przecież więcej już nas... właśnie, teraz to już Nasze Mieszkanie!

Po pierwsze! Chociaż Pełnemu Zlewowi stuknęły we wrześniu dwa latka, to prawda jest taka, że dopiero w tym roku zaczęłam blogować. Trochę jak dziecko u progu życia - nieporadnie, ale z zapałem i nadzieją.

Dla mnie to pierwszy rok prawdziwej obecności bloga w moim życiu. Takiej świadomej obecności, pełnej przekonania, że tak, chcę.

Po drugie! Nie mogę narzekać na brak nowych, ekscytujących znajomości. I nie mam na myśli tylko tego roku. Może to i zabrzmiało mało skromnie, ale z drugiej strony, ciężko pracuję na to, by stworzyć sobie jak najlepsze warunki do poznawania tych, których poznać pragnę. Staram się nie czekać aż niebiosa ześlą mi taka możliwość, ale sama tworzyć okazje.

Ale, wróćmy do 2014! Wśród wielu interesujących autorów, których poznałam w tym roku, a nie sposób wszystkich wymienić, najcieplej wspominam spotkanie z Grażyną Plebanek, która okazała się tak ciepłą, mądra i energetyczna osobą. Zawsze kiedy mam z nią kontakt, nawet za pośrednictwem Internetu, czuję jak wypełnia mnie dobra energia.

Bardzo pozytywne wrażenie wywarli na mnie też Olga Tokarczuk i Zygmunt Miłoszewski. Ale o nich (póki co) nie będę się rozpisywać, bo planuję osobne posty na temat spotkań i rozmów z nimi w niedalekiej przyszłości. No i oczywiście Graham Masterton... to była niezwykła przygoda!

I oczywiście Shirin Kader, autorka "Zaklinacza słów"! Nasze poznanie to historia wprost magiczna, pewnie dlatego, że ona jest niesamowita! Między innymi właśnie w jej towarzystwie dziś wchodzę w ten nowy, 2015 już, rok.

Shirin Kader w Pełnym Zlewie po raz pierwszy! :) i po raz który już nie wiem
Aleksandra (Wiosenna czarownica) oraz Wiktoria (Przeczytaj mnie) :)

Ale, ale... to nie koniec... Jeszcze nieziemskie, pełne pozytywnej energii: Mag (Kącik z książkami), Elżbietę (Czytam bo muszę), Kasię (Moja Pasieka) i Agnieszkę (Książkowo), wiecznie zaczytaną Maję! I nawet dwóch panów się znalazło na liście top of the top... a co, powiem po nazwiskach... Maciek Boomer Pietrukiewicz i Maciej Marcisz to zdecydowanie dobre towarzystwo! 

Ten rok, niezmiennie, pełen był w brzegi mojego mężczyzny życia, który sprawia, że każdy dzień jest lepszy od poprzedniego i Wiktoria z Przeczytaj mnie, bez której tysiące szalonych chwil nie miałoby miejsca.

I po trzecie, a najważniejsze!
Dziękuję Wam z głębi serca! Dziękuję Wam Kochani, który czytacie, nawet jeśli cichutko, nie pozostawiając po sobie znaku i tym, którzy czasem coś do mnie napiszecie (czy to w komentarzu czy za pośrednictwem maila). A wśród tych osób, dzięki którym czuję, że tam, po drugiej stronie tekstu też ktoś jest, szczególnie chcę podziękować Adzie z Kołobrzegu, ona wie dlaczego.

No dobrze, a teraz kilka faktów...
Według Was, Kochani Czytelnicy, trzema najciekawszymi (tak wnioskuję, bo je najczęściej czytaliście) recenzjami były:

Bokserka, Grażyna Plebanek
Kobiety to męska specjalność, Łukasz Gołębiewski 
Labirynt Śniących Książek, Walter Moers

Najpopularniejsze według Was trzy wywiady, to rozmowy z:


A wpis, który wręcz bije rekordy popularności, to (o dziwo! Dla mnie największe zaskoczenie roku!):

I to by było na tyle... A od jutra zaczynamy kolejny, wspaniały rok! Mam nadzieję, że zechcecie spędzić go ze mną :)

27 komentarzy:

  1. ♥♥♥ Strasznie się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga i że się poznałyśmy :) Zadomowiłam się w tym Twoim bałaganie i sobie będę w nim siedzieć. Ściskam mocno i ciepło macham łapką z dalekiego Wrocławia. Wszystkiego dobrego w 2015

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego! Na każdy dzień 2015 roku :) Tez się bardzo cieszę! I zdecydowanie zamierzam w planach na rok 2015 na wysokim miejsc u ustawić wyjazd do Wrocławia :D Szkoda, że się na Promocje Dobrych Książek nie udało :( ale wszystko przed nami ;)
      Mag - niech Ci się szczęści! I dziękuję za inspiracje literackie - "Boginie..." boskie!!!

      Usuń
    2. ooo, mam nadzieję,że w tym roku nawzajem będziemy się inspirować czytelniczo :)

      Usuń
    3. Nie widzę innej opcji ;) I mam nadzieję, że w tym roku zobaczę Wrocław :D To będzie mój pierwszy raz :P

      Usuń
  2. Piękny wpis. Życzę Ci, żeby najbliższy rok dał Ci dużo szans na dalszy rozwój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To są najlepsze życzenia, jakie mogłabym dostać. Zdecydowanie tego też sobie i Tobie życzę :)

      Usuń
  3. Życzę Ci zaczytanego nowego 2015 roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczytanego roku i wspaniałych literackich przygód! :D

      Usuń
  4. U mnie w domu od chaosu specjalistą jest Pan R. ;) To wystarczy ;))

    Życzę Ci wszystkiego dobrego (mimo że to brzmi tak trywialnie).
    I dodam, że bardzo chętnie bym Cię poznała - o! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szczęście, że ktoś Cię zastępuje w tej kwestii hahaha ;) to taka odpowiedzialna, wymagająca rola ;) Dziękuję za życzenia! A co do poznania, to zdecydowanie bardzo chętnie! A ja czasem bywam w Warszawie z mym Damianem kochanym :) a i Olsztyn, ten nasz Olsztyn pełnozlewowy jest zdecydowanie gościnny ;)

      Usuń
  5. Tylko tyle: buziaki :* I głaski dla futrzastych <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futrzaki wygłaskane, według życzenia! Szczęśliwe, wyniuniane :D Uściski!!!! :*

      Usuń
  6. Jejku, Ty miałaś taki fantastyczny rok, a mi się fantastycznie zaczyna nowy: same miłe rzeczy o sobie czytam. Matrix! Podmienili mnie, bo nie wiem, to serio o mnie? :D :D
    Dziękuję, cieszę się, że się poznałyśmy i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz! Wszystkiego naj! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że o Tobie, a że o kim niby innym? No ja Cię proszę, Ty świrku mały! :D Już zacieram rączki na myśl o wydarzeniach książkowych w tym roku - bo na którychś się na pewno spotkamy, a i pamiętaj, że masz stałe zaproszenie do pełnozlewowego świata ;) Wszystkiego naj! Uściski (ode mnie i od Wiktorii też) :D

      Usuń
  7. Barwny, zaludniony rok :) Tylko się przypatrywać i inspirować. Ja Mastertona słuchałam w Białymstoku.

    I zostanę tu na pewno przez rok CAŁY! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dokładnie, barwny, zaludniony - właśnie tego stwierdzenia mi brakowało, kiedy pisałam tę notę!
      A w temacie grozy, widzę, że Dardę czytasz... to mykam zobaczyć, co o nim sądzisz, bo ostatnio moja siostrzenica w ciekawa sytuację mnie wkręciła w Empiku w związku z tym właśnie autorem... :P

      PS Ja zdecydowanie jestem/będę stałym gościem u Ciebie i komu mogę, staram się polecać, bo bardzo mi się podobają Przestrzenie :)

      Usuń
    2. Dziękuję ogromnie!! :)
      I uważaj na tego Dardę u mnie, bo na razie nie przypadliśmy sobie do gustu ;)

      Usuń
  8. Ula, wszystkiego dobrego i czytelniczego w nowym roku! Ja obiecuję zaglądać częściej niż dotąd :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I Tobie mnóstwa literackich uniesień, wspaniałych przygód, intrygujących, mądrych rozmów z niezwykłymi ludźmi, aż po świt ;) i czego sobie tylko życzysz jeszcze! Ile to już czasu minęło odkąd się widziałyśmy? Chyba całe wiki! Ale ten czas leci!

      Usuń
  9. Najlepsze życzenia noworoczne (:
    Aby ten rok był jeszcze lepszy i intensywniejszy niż poprzedni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Owieczko :) Oby się spełniło :) Serdeczności przesyłam i do przeczytania :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. :D I to jest najlepszy prezent, jaki mogłam dostać na nowy rok :D PS Widziałam, że czytasz/skończyłaś już? Kocią kołyskę - daj znać, jak będzie o niej opinia u Ciebie, żebym przypadkiem nie ominęła, bo jestem bardzo, bardzo ciekawa tej książki! :)

      Usuń
  11. Ja! Ja jestem Twoim kłobukiem tego roku! Będę też w następnym, i następnym, i następnym! Nie uwolnisz się! Karm mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pamiętasz, że tak jak znam sporo sposobów na stworzenie kłobuka, tak też wiem, jak się go pozbyć? ;) Nooo dobra, Ciebie się nie będę pozbywała - tylko nie zapomnij, że to duch sporzący, więc masz mi przysparzać bogactwa, a nie wyjadać z lodówki łososia :P

      Usuń
    2. Ale... ale jak to... nie wyjadać? Ja Ci przysporzę czego chcesz, tylko łososia daj...

      Usuń
    3. No, widzę, że zaczynasz myśleć rozsądnie ;)

      Usuń