w podróży: Z(a)gubić się w Elblągu

Kiedy jestem pierwszy raz w jakimś miejscu, często się gubię. Nie umiem dojść do hotelu prostą ścieżką, nie potrafię czytać mapy, więc nawet jej nie zabieram. Często nawet nie mam dokładnego adresu miejsca, do którego powinnam dojść. Pytam więc, błądzę i pytam znów. Wchodzę nie tam, gdzie powinnam, tam, gdzie nigdy bym nie weszła, gdybym szła wytyczoną drogą. Nie instaluję więc sobie przezornie aplikacji Mapy na telefonie. Żeby nie kusiło. Jeszcze bym się zdenerwowała, że nie potrafię z niej skorzystać. A po co, skoro tak jest ciekawiej. 

Jedynie kiedy gubię się z moją Wiktorią (Przeczytaj mnie), jak to miało miejsce ostatnio w Elblągu, włączamy GPS na jej telefonie. Ale tylko dlatego, że żadna z nas nie ma pojęcia, co znaczy: skręć na północny zachód. 
Znalazłyśmy podczas zgubienia :) Sushi!!! I to w jakiej cenie!!!
To jest mój sposób, by wejść pod skórę miejscu. By poczuć się częścią jego wnętrza, a nie tylko oceniającym z boku obcym, który jest na chwilę, którego za chwilę nie będzie. 

Wystarczyło wejść w podwórko, by znaleźć się w innym świecie :)
A jeśli tylko mogę, zostawiam coś miejscu, które mnie gości. Najlepiej coś, co wyda owoce, co rozrośnie się i będzie cieszyć kolejnych wędrowców. Najlepiej ziarenko radości, inspiracji, najlepiej jakąś opowieść. Niech wykiełkuje. Tak sobie myślę jeszcze tam zmierzając. A kiedy już się zgubię, to zawsze mocniej doceniam ten moment, gdy się już w końcu odnajduję. 

Mój Elbląg zawsze już będzie magiczny. Będzie już zawsze pełen życzliwych ludzi, którzy chętnie wskazują drogę, z uśmiechem udzielają wskazówek. Zawsze już będzie pachniał ciepłą, lipcową nocą i wiatrem nieco wilgotnym od wody. I zawsze już będzie pełen spontanicznej radości i dziecięcego zdziwienia. Będzie go wypełniał śmiech dochodzący w kawiarenek, będzie pachniał wygrzanymi w słońcu owocami z przydrożnego straganu, będzie inspirowała tajemniczym szyldem Naszej Podświadomości i niezwykłą opowieścią zasłyszaną w Hotelu pod Lwem, ale o tym jutro na Gazecie Turystycznej... 








I będzie mi się już zawsze Elbląg kojarzył z niesamowitą młodzieżą, która ma w sobie tak wiele chęci i pozytywnej energii, że mogłaby zdobyć świat! Kto wie, może zdobędzie… Przecież jeszcze tyle przed nimi. Bo tak się składa, że gubiłyśmy się w Elblągu z Wiktorią nie przez przypadek. Pojechałyśmy tam na zaproszenie pracowników Centrum Spotkań Europejskich Światowid, a konkretnie Zuzy, znanej też jako Szufladopółka, by w ramach projektu Mediakacje przeprowadzić warsztaty z blogowania. 












No tak… tylko jak niby przeprowadzić warsztaty z blogowania? Przecież to takie osobiste zajęcie… Jest i na to sposób. Tu właśnie pojawia się inspiracja. Bo dobry bloger, to taki, który potrafi się zadziwić, zachwycić, który ma w sobie pasję i chęć. Czyli, jak się okazało, trafiłyśmy idealnie, bo Kasia, Maciek, Pati, Ola, Frania, Karolina, Michał, Martyna, Matylda, Paulina… i Zuza i sama nie wiem, kto jeszcze, bo tak się dużo działo, że nie ręczę, czy wymieniłam wszystkich, to właśnie tacy ludzie! Ludzie pełni pozytywnej energii i chęci do działania. 


Jeśli macie ochotę zobaczyć wyniki pracy warsztatowej tych niesamowitych ludzi, zachęcam, poniżej znajdziecie linki. A gdybyście byli ciekawi, co też z Elbląga zapamiętała Wiktoria, zapraszam na jej blog. Znajdziecie tam tekst o jej wrażeniach z warsztatów oraz o spotkaniu z elbląskim czarnoksiężnikiem.  

A oto i linki do powstałych na warsztatach materiałów:

Filmik Martyny i Pauliny :) i  teksty dziewczyn, które znajdziecie na ich wspólnym blogu TU i TU

Kochani moi warsztatowicze, jeśli nie wrzuciłam tu Waszego materiału, napiszcie w komentarzu, chętnie uzupełnię listę :) I dziękuję Was za fantastyczny wspólny czas! Dzięki Wam Elbląg jest piękny!  

4 komentarze:

  1. Jaki cudowny wpis! Jaka Ty cudowna! Aaaaach! I Elbląg! I warsztaty! I nasi warsztatowicze! Ja chcę jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny Elbląg! Piękny, że ach! Ja też chcę jeszcze! Trzeba będzie coś wymyślić, przecież takie chcenie powinno zostać zaspokojone, prawda? ;) ;)

      Usuń
  2. Ja też poproszę powtórkę!
    Więcej, mocniej, bardziej! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Tyle jeszcze jest do opowiedzenia i do zrobienia! do zobaczenia! No coś trzeba z tym zrobić koniecznie :)

      Usuń