Po drugiej stronie cienia, Piotr Sender

Aleks ma wszystko – piękną, zaradną, inteligentną i kochającą żonę, pozycję zawodową, sporo pieniędzy na koncie i perspektywy. A blisko siebie wiernego przyjaciela, który skoczyłby za niego w ogień. Nie musi bać się jutra. Jest szczęściarzem jakich mało. Przynajmniej do dnia, w którym jego żona znika. Magda – bo tak miała na imię – stanowiła sens jego życia. Bez niej Aleks zapada się w siebie. Wycofuje się z życia. Może sobie na to pozwolić, stać go.

Mija rok od zniknięcia Magdy, gdy Aleks wraca niepewnie do świata żywych, do pracy, do codzienności. A przynajmniej tak mu się wydaje. Los jednak ma dla niego przygotowany zupełnie inny scenariusz…


Aleks – wciąż owładnięty myślą o odnalezieniu żony – otrzymuje, o ironio… CIEŃ nadziei na chociaż skrawek informacji o Magdzie. No właśnie… cień. Bo tak się składa, że Aleks trafia do Olsztyna po drugiej stronie cienia. Zostaje wciągnięty w odbicie miasta. Tak, jak wielu innych. „(…) Po prostu świat stracił kolory, budynki pokrył mech i zestarzały się, jakby czas nagle przyśpieszył. Niebo przybliżyło się do (jego) głowy, chmury zaczęły przypominać kłęby ciemnego dymu, jakby nieopodal paliło się coś wielkiego… A wokół pojawiły się cienie.“ (s. 93) Bo „w Mieście jest tylko Noc, bezgwiezdna i ciemna jak kleks z atramentu na nieskazitelnie białej kartce. Nie wschodzi słońce, a skoro nie mijają dni, nie mijają i lata. Czas stoi w miejscu, nie rośniemy, nie starzejemy się.“ (s. 96)

Dla Aleksa to jednak chwila szczęścia, bo okazuje się, że tam właśnie odnajdzie Magdę. Jednak, w jego przypadku powiedzenia „chwila“ jest wyjątkowo zasadne… Później jest już tylko ciekawiej.

Olsztyn w powieści Piotra Sendera jest osobnym bohaterem. I to raczej tym z nocnych koszmarów. Kim są Prestor, Opiekun, Skiz? Co ukrywa stara Romka? Kim jest Ruda?… Komu posłuszne są miejskie psy, a komu koty? Tego Wam nie zdradzę. Ale powiem, że wartka akcja, świetne, plastyczne i naładowane emocjami opisy miejsc i ciekawie skonstruowani bohaterowie nie pozwolą Wam się przy lekturze nudzić. Zakończenie Was zaskoczy, a 3:30 w nocy nigdy już nie będzie tylko godziną na tarczy zegara.

„Po drugiej stronie cienia“ to opowieść o Mieście, którego nie chcielibyście odwiedzić, ale też gdzieś między słowami o Olsztynie, który jest – zdaje się – przez Sendera kochany. Bo chociaż Miasto przeraża, to i fascynuje. W opisach olsztyńskiej przestrzeni daje się wyczuć nutę piękna i niezwykłości. Olsztyn nie ma się czego wstydzić. A powieść, urban fantasy, zdecydowanie przemawia do wyobraźni. Może Wam się zdawać, że to wszystko już było. Miasto pod miastem, odbicie, cienie… Nie dajcie się jednak zwieść! To MIASTO jest inne. To MIASTO zawładnie Wami. To MIASTO sprawi, że ulice Olsztyna nigdy już nie będą takie same. I nie ważne, gdzie mieszkacie – dzięki książce Piotra Sendera przekonacie się, że „ulice w mieście mają swoje niepowtarzalne historie. Niestety, większość tych, które się zapamiętuje, to opowieści o śmierci.“ (s. 20)

Przy okazji – jeśli jeszcze nie wiecie, to obwieszczam wszem i wobec, że Piotr Sender 5 kwietnia o 13:30 będzie miał spotkanie autorskie w Planecie 11! I tak się składa, że będę miała przyjemność to spotkanie prowadzić. Innymi słowy – zdecydowanie zapraszam! A jeśli macie ochotę dowiedzieć się czegoś więcej na temat kulis powstawania powieści, zapraszam do lektury mojej wywiadu z autorem - KLIK.

Tytuł: Po drugiej stronie cienia
Autor: Piotr Sender
Wydawca: Uroboros
ISBN 978-83-280-0873-1
Ilość stron: 329





0 komentarzy:

Prześlij komentarz