#mojemieszkanie: i tak z niedzieli zrobił się wtorek...


Tak to już widać jest w tym moim Mieszkaniu, że czas magicznie wytycza swoje własne ścieżki między filiżankami i krzesłami, aż po balkon. Nic to, że zegary, że budziki, telefony, nic, że myśli pełne oczekiwania. Czas mieszkaniowy prawami się swoimi rządzi i na nic się zdadzą lamenty i żale. Jednak skoro już nastała ta niby-niedziela, czyli wtorek, mogę powiedzieć Wam, moi kochani, że pełna jestem podziwu i radości dzięki Wam. Za wszystkie komentarze do zdjęcia, za tyle fantastycznych słów, dzięki którym nie raz roześmiałam się w głos i moje Mieszkanie dźwięczniejsze było i jaśniejsze, dziękuję. 

I ogłaszam wszem i wobec, że nagrodę główną, a zasłużoną i z głębi serca ofiarowaną przyznaję 


Krzysztofowi Izydorowi Bębenkowi ;) za komentarz: 

On i ona kochali się bardzo, mówili, że życiem miejskim gardzą,
wyszli razem pobyć w lesie - ona książkę poczyta, on drewno na opał przyniesie.
On rąbał drzewo ochoczo, ona czytała książkę uroczą,
na siebie zerkali, choć od zajęć swych nie odrywali.
Silny jej ukochany był, pachniał bo się nawet często mył,
Machał siekierą niczym niestrudzony - mąż idealny odnaleziony.
Miała słabość do ciała jego, choć przyznawać nie lubiła tego,
Ona czytać chciała, jemu zachciało się jej ciała.
Dzielnie się opierała, jednak w końcu książkę w trawę posłała,
Piski, jęki, miłosne doznania - para się ta kochała.
Problem się pojawił nagle, drzewo nadcięte w końcu padnie,
i tak też zrobiło - w parę kochanków czule wtopiło.
Ona zdziwiona, ze nie pomyślała - przecież książek tyle czytała,
Drzewko nic na to nie odpowiedziało, leżakowania miejsca zmieniać nie chciało.

Znalazł ich pewien wędrowiec i tą fotkę zrobił,
miejsce zaś powyższą historią ozdobił.

oraz pozostałe, równie trafne:

Życie i śmierć... czy książki śnią, że były kiedyś drzewami?
*
Nie bądź tępy jak ta siekierka, czytaj książki!

Ponieważ jednak wszyscy byliście fantastyczni i mam nadzieję, że podobała Wam się moja mała pełnozlewowa zabawa, postanowiłam, że każdy z Was coś ode mnie otrzyma, jeśli tylko zechce. Dlatego proszę Was, kochani, o przesłanie mi swoich adresów na adres pelenzlew@gmail.com

A oto i pozostałe, cudne komentarze do zdjęcia:

Karolina Toporek 
Jak wiadomo...zakładka jest najważniejsza Życie, śmierć, toporek i książka- układ idealny. Wiem co mówię.

Marta Kin-Malesza 
Stój bo czytam!

Agnieszka Światłowska 
Zakład, że doczytam tę książkę na spokojnie?:)

Magda Mil 
Siekierezada.

Majka Majkiewicz 
Masz przerąbane jeśli nie przeczytasz.?

Agnieszka Światłowska
Nie przerywaj mi gdy czytam. W wyrafinowany sposób pokażę Ci, że mi się to nie podoba:)

Dorota Pansewicz
Jeszcze raz ktoś mi przeszkodzi w czytaniu... Mam broń i nie zawaham się jej użyć!
*
O, co widzę! Idzie moja droga przyjaciółka z moją książką, którą pożyczyła ode mnie i trzymała aż cztery miesiące! Muszę ją odrobinkę postraszyć, by na przyszłość tego nie robiła... Hmmm, co by tu wymyślić...
*
Emeryk był już bliski wykrzyknięcia: "Zapewniam was oboje, nigdy nie wejdę pomiędzy was!" Lecz zamiast tego powiedział:
- Tym oto toporem przerwę nić swojego nędznego żywota, gdyż nie mogę żyć z Dagny, ale nie mogę tez żyć bez niej... Jedyne, co mi pozostaje - to śmierć!

Urszula Gasperowicz
przerwa na rąbanie

Alicja Kubiak
Na cóż mi siekierka, gdy dwa psy kanapowe i kot obronny nie odstąpią mnie na krok...

Oliwia Anna Chojnacka
ooooooo moje dwie "miłości"  tylko teraz co zrobić najpierw... naczytać się, a potem się zmęczyć, czy najpierw narąbać drewna na ognisko i potem przy nim czytać...

Szymon Łapiński
Jak nie czytasz, to tak szczerze, po co Ci ta głowa? Wyobraźnia, mózg i te inne frazesy... Może utnijmy skoro pusta i tylko zawadza?

Staruch Justyna
- Widzisz człowieka z książką i siekierą. Czy przestraszyłbyś się??
- Nie.
- Ja bym się bał. Człowiek czytający to człowiek inteligentny, który dobrze wie jak w subtelny, a zarazem wyrafinowany sposób posłużyć się tak prymitywnym i niepozornym narzędziem jakim jest siekiera.

Anna Kalińczak
Jak odciąć się od znoju codzienności, sprawić, by szara rzeczywistość nabrała kolorów?
Wystarczy wziąć siekierę. Ciach! Bach! Trrrach!
Witamy w świecie lektury...


Czekam na wiadomości od Was :) Do napisania! 
PS Oczywiście, istnieje opcja: odbiór osobisty ;)

1 komentarz: