#mojemieszkanie: wracam


Po dniach i nocach nieobecności, kiedy Moje Mieszkanie istniało po kątach ciszej, nawiedzane obecnością znanych mu już, a jednak niespodziewanych, istnień. Tęskno mi. Pusto, bez nocnych pobudek kocich, bez książek w toalecie, przy łóżku, w kuchni. Bez ścian i podłogi. Pusto bez dźwięków, które, jak oddech, dodają Mojemu Mieszkaniu życia.

Mój Bratanek napisał mi jakiś czas temu: zastanawia mnie tylko to, że masz pusto w zlewie. Mieszkanie sprząta się tylko kiedy Ciebie nie ma. Więc jak nie tęsknić...

***

0 komentarzy:

Prześlij komentarz