#mojemieszkanie: już długo


Jak nie pisałam, tak cisza... Moje Mieszkanie się w niej zanurza, zdaje mi się, że czasem nawet drzemie. Choć bywa, że i pazurami kota potrafi mi zaleźć za skórę. Znajduję po powrotach, takich jak ten dziś, rzeczy nie należące do Mojego Mieszkania i mijam je z pewnością, że od tej chwili po prostu będą.

***

0 komentarzy:

Prześlij komentarz