#mojemieszkanie: z innego świata


Dziś zasypiam w zupełnie innym świecie niż ten, w którym się rano budziłam... A moje Mieszkanie coraz wyraźniej dostrzega, gdzieś tam daleko, tam, gdzie teraz mnie nie ma, a jest tylko ono, że je opuściłam. Sądzę, że domyśla się mojego powrotu, przecież zawsze wracam.

Do mojego Mieszkania wraca się z przyjemnością, a to spory plus przy powrotach zwykle dość nieoczekiwanych po za krótkim czasie przygody.

Nim jednak wrócę, ślę mojemu Mieszkaniu tych kilka myśli przed zaśnięciem, niech wie, że gdziekolwiek jestem, tęsknie.

***

0 komentarzy:

Prześlij komentarz