W tym roku spędziłam Sylwestra w iście magicznych murach naszego olsztyńskiego Skarbca, który na tę wyjątkową noc zamienił się w Hogwart. Pod sufitem lewitujące świecie i Złote Znicze (i to takie, które można było zjeść - o ile się jakiegoś złapało, oczywiście), w toalecie Jęcząca Marta... Był nawet kominek, nad nim listy z Hogwartu i kiermasz różdżek od Ollivandera. Dekoracje wyczarowała Martyna, a za pyszności na stołach, eliksiry i różne takie odpowiadał zespół Skarbca. Ale... co ja Wam będę opowiadać? Sami zobaczcie! 

PS A gdybyście mogli wybrać, do świata której z książek byście się chcieli przenieść na jedną, magiczną noc? 

Chyba widać, w kogo się zamieniłam po wypiciu eliksiru wielosokowego, prawda? 
Fot. Marian Mrozek

Wiedźmy trzy! Przed Państwem Nimfadora Vulpecula Tonks, Bellatriks Lestrange oraz Sybilla Trelawney. 
Fot. Marian Mrozek

Nasza mała a Wielka Sala!
Fot. Marian Mrozek

Złote Znicze z czekolady... 
Fot. Marian Mrozek


Fot. Marian Mrozek

Nie oszukujmy się, przecież wielu marzy, by dostać list z Hogwartu!
Fot. Marian Mrozek

Oczywiście trzeba było pozwolić, by to różdżka wybrała czarodzieja. 
Fot. Marian Mrozek

Stoły były przygotowane w kolorach Domów.
Fot. Marian Mrozek
 Więcej magicznych zdjęć sylwestrowych znajdziecie TU, a do Skarbca Was zapraszam nie tylko sylwestrowo, bo to bliskie memu sercu miejsce.








To jeszcze nie recenzja ani opowieść o czytanych przeze mnie właśnie książkach, ale już gonię za pewnym białym królikiem, który chyba nie jest jednak tym samym, za którym pognała Alicja... Zbieram myśli i słowa, ale potrzebuję jeszcze kilku chwil. 

W tym czasie chciałabym Was zapytać, Kochani moi, jacy są Wasi ulubieni pisarze/ulubione pisarki? A żeby Was zmotywować do podzielenia się tą osobistą i ważną informacją, przewidziałam nagrody! Otóż... dla autora najciekawszej odpowiedzi mam książkę-niespodziankę (i to nie jest pewnie zaskoczenie), ale poza tym mam też kilka literackich pocztówek, na których widnieją wspaniali przedstawiciele literatury światowej! I tu zabawa się zaczyna... 

Bo...
Jeśli Twoim ulubionym pisarzem/ulubioną pisarką (lub jednym/jedną z ulubionych) jest któraś z niżej prezentowanych postaci, napisz w komentarzu dlaczego to właśnie do Ciebie pocztówkę z wybranym wizerunkiem pisarza/pisarki powinnam wysłać wraz z pozdrowieniami i noworocznymi życzeniami. Wystarczy, że mnie przekonasz, a Ci ją wyślę! Proste, prawda? Tak to sobie wymyśliłam!

Tak więc są realnie dwa zadania... pierwsze: napisz kto i dlaczego jest Twoim ulubionym pisarzem oraz drugie: jeśli wśród pocztówek jest taka, którą chcesz otrzymać, napisz dlaczego. 

Na Wasze komentarze czekam do 26.12.2016 do północy. A o tym, do kogo powędrują książka-niespodzianka oraz pocztówki napiszę na pełnozlewowym profilu (KLIK) najpóźniej w środę (28.12.2016).  

Karen Blixen
Vladimir Nabokov
Truman Capote
Roald Dahl
Ken Kesey
George Orwell
Antoine de Saint-Exupery

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Tak w skrócie mogłabym opowiedzieć o moim mijającym roku: niepisanie. Nie skończyłam żadnego opowiadania. Nie napisałam (nadal) mojej lata temu zaczętej powieści. Nie wyszłam poza drugi rozdział nawet tej, którą zaczęłam nieco ponad rok temu (w kontrze do wspomnianej wcześniej)... Na blogu też pustki, miesiącami żadnego tekstu. Aż dziw, że jeszcze tu ktoś zagląda! 
A już nawet nie wspomnę o wywiadach czy recenzjach do Magazynu Literackiego Książki bądź Notesu Wydawniczego (wynik roku - jeden felieton... jeden!). 

Co gorsza... dołożyć do tego bym mogła jeszcze nieczytanie. Choć był to dziwny stan nieczytania, bo właściwie nieczytanie przez czytanie. Muminki przerobiłam w tym roku chyba ze trzy razy... Byłam w stanie skupić się tylko na tym, co znałam, co kochałam, co było dla mnie bezpieczne. Brakło odwagi, by wyruszyć w nieznane fabuł, w stronę reportaży nawet nie zerkałam. 

Mało mnie było na FB i Instagramie. Nawet na maile odpowiadałam z opóźnieniem

Ale rok się kończy i w takie wieczory jak dzisiejszy, kiedy dom już nieco świąteczny, choinka pachnie (jeszcze nie ubrana ale już osadzona), kiedy wokół lampeczki, śnieżynki, gwiazdeczki, a koty mruczą, pies grzeje stopy i cisza taka uroczysta, wtedy słyszy się wyraźniej, co tam w duszy gra. A mnie gra nowa melodia.

Melodia z kilku nut, w tym z jednej jakby weselnej... czas już się chyba przyznać... bo plan jest taki, że w nadchodzącym roku przestanę być panną na wydaniu.  

I to melodia taka do taktu miarowych uderzeń w klawiaturę przetykanych skrobaniem pióra o papier i z takim mocnym akcentem na koniec, jakby kropką po ostatnim zdaniu. 

I jeszcze, takie w niej miejsko-wiejskie dźwięki się splatają. 

W każdym razie, to melodia, która mi się podoba i zamierzam nauczyć się jej, by chociaż nucić, może nawet grać!  

Wiem, dawno nie opowiadałam Wam o żadnej książce, od wieków nie pisałam nic o naszym mieszkaniu i nawet kotów ani widu ani słychu... Ale rok był trudny. I niech się w tym zdaniu zamknie jego ciężar, a po kropce niech się pojawią tylko piękne chwile, radosne, słoneczne i pełne wiary w przyszłość.

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia

Fot. Przemysław Kaczmarek Fotografia


Mam wrażenie, że chwilę temu wybierałam się na warszawskie, a tu już za chwilę krakowskie Targi Książki, a to musi znaczyć, że jesień w pełni, ja w biegu, wiatr szaleje, deszcz zacina, nie dosypiam. Tak bardzo, jak w tym roku, nie byłam do Targów nie przygotowana chyba nigdy. Osobiście, oczywiście, bo zawodowo to już pełna mobilizacja. Postanowiłam zrobić sobie chociaż listę życzeń targowych, żeby poczuć się lepiej i - nie ukrywajmy - przerwać pasmo postów, po których na miesiąc czy dwa zapada milczenie, bo pracy tyle, że czasu nie starcza na sen, a co dopiero na pisanie. Taka jestem sprytna!
Innymi słowy - oto książki, na które będę polować na Targach...


Bestiariusz słowiański. Część druga. Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach (Paweł Zych, Witold Vargas) – przecież wiadomo, że nie mogłabym nie mieć, więc w sumie nie wiem, co mogę jeszcze napisać. 

O książce ze strony Wydawcy:
Druga część znakomitego i niezwykle popularnego wśród czytelników „Bestiariusza słowiańskiego”. Autorzy i ilustratorzy zapraszają tym razem do poznania rzadko przywoływanych w literaturze fantastycznych opowieści i legendarnych stworów, m.in.: bizi, kaduków czy samojadków. Znajdziemy w nim historie zarówno rodzimych istot – z terenów przedrozbiorowej Polski, Mazur, Śląska i Pomorza, jak i bohaterów opisywanych w podaniach i legendach kultury ludowej Białorusi i Ukrainy. Blisko sto dziewięćdziesiąt opisanych i pięknie zilustrowanych – czasem śmiesznych, czasem strasznych, ale zawsze niezwykle interesujących postaci można oglądać na kartach „Bestiariusza 2”, odkrywając na nowo ten nieco zapomniany fragment naszego dziedzictwa kulturowego.
Premiera: 20.10.2016  | Wydawca: Bosz

Dziki łabędź i inne baśnie (Michael Cunningham) – cóż, mam wrażenie, że dopisek w tytule „i inne baśnie“ jest w stanie przekonać mnie do kupienia każdej książki…  aż strach pomyśleć! A kiedy te inne baśnie snuje autor „Godzin“ (o których za chwilę… no dobrze, teraz, bo tak, jest wznowienie. I tak, jasne, że muszę je mieć. To wcale nie jest takie znów szaleństwo kupować książkę, którą się posiada… w dwóch wydaniach… tylko dlatego, że jedną z bohaterek jest Virginia Woolf – prawda, że nie szaleństwo?) to już nie potrzeba mi niczego więcej, by decyzja zapadła...

O książce ze strony Wydawcy:
Dlaczego Piękna poprosiła ojca tylko o białą różę? W jaki sposób zostaje się czarownicą? Co się dzieje z królewiczem skazanym na życie z łabędzim skrzydłem zamiast ramienia? Kim są współczesny dzielny ołowiany żołnierzyk i baletnica? Co się stało z obciętymi włosami Roszpunki? Jaki los czeka bohaterów baśni, gdy wybrzmi „I żyli długo i szczęśliwie”? I czy my sami, znając czarodziejskie formułki, nie mielibyśmy ochoty trochę… napsocić?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdują się w niniejszym zbiorze „baśni dla dorosłych”, które udowadniają uniwersalność i ponadczasowość starych historii, ale pokazują też, co zmyślne, dowcipne i utalentowane pióro może wyczarować z od dawna osłuchanych, znanych wszystkim bajek.
Premiera: 25.10.2016 | Wydawca: Rebis | Przekład: Jerzy Kozłowski
Kup książkę
Zapakuj na prezent

Tak… no bo właśnie... Naprawdę nie wiem, co Wam napisać, ale, spójrzcie na tę okładkę, po prostu spójrzcie. Poza tym, mamy już w naszej biblioteczce nowe wydanie „Nigdziebądź“ i to by tak pięknie wyglądało obok niego, bo chodzi o… kogo ja oszukuję, po prostu chcę tę książkę. Chcę tym bardziej, że kiedy mam borsuczy czas to „Gwiezdny pył“ (Neil Gaiman)  jest jedną z opowieści, do których wracam. Czuję się w niej, jak w domu. 
Premiera: 26.10 2016 | Wydawca: MAG | Przekład: Paulina Braiter

No dobrze, to może jednak jest trochę szaleństwo, ale – ALE – nie mam wszystkich powieści Jane Austin. Te, które czytałam, zwykle pożyczałam. Swoje mam tylko dwie. Więc – ekonomicznie rzecz biorąc – jest to nawet rozsądne, że chcę tę książkę. Zwłaszcza, że czytałam dawno, a lubię wracać. Odpoczywam przy nich.
I w ogóle, to klasyka, dobrze znać przecież, a jak się nie wraca (a trzeba mieć do czego), to się zapomina. Tak. Więc Jane Austen. Dzieła zebrane - Duma i uprzedzenie, Rozważna i romantyczna, Opactwo Northanger, Perswazje, Mansfield Park oraz Emma. Brzmi jak świetny plan na listopadowe wieczory, prawda? 
Premiera: 26.10.2016 | Wydawca: Świat Książki

I jeszcze „Pax“ (Sara Pennypacker), w prawdzie z kategorii dla dzieci i młodzieży, ale kocham opowieści dla małych, które mogą oczarować dużych. Ostatnio zachwycam się wznowieniem „Wodnikowego Wzgórza“, a Paxa jestem bardzo ciekawa. 

O książce ze strony Wydawcy:
Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (ze wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu. Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa.

Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci.
Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?
Premiera:26.10.2016 | Wydawca:IUVI | Ilustracje: Jon Klassen

I na koniec: Sztuka powieści. Tom I. Antologia wywiadów z „The Paris Review” (w tomie drugim znajdą się rozmowy z pisarkami)

O książce ze strony Wydawcy:
„Sztuka powieści” pozwala spojrzeć przez ramię najwybitniejszym pisarzom ostatniego pięćdziesięciolecia; jest jednocześnie historią literatury współczesnej w pigułce i erudycyjnym, wielogłosowym wykładem o tym, czym są pisarstwo i życie.
Wszystkie rozmowy ukazały się pierwotnie w jednym z najbardziej znanych magazynów literackich świata, ukazującym się po angielsku w Paryżu od ponad 60 lat. „The New York Times” nazwał tę książkę „najbardziej niezwykłym i wyczerpującym zbiorem wywiadów, jaki istnieje”, zaś „Times Literary Supplement of London” dodawał: „ta książka zaintryguje i zachwyci każdego
poważnego czytelnika i pisarza. Może nawet zainspirować.”
Premiera: 26.10.2016 | Wydawca: Książkowe Klimaty | Przekład: Dobromiła Jankowska, Adam Pluszka

I jeszcze – z kategorii: zaryzykuję - Para zza ściany (Shari Lapena). Po prostu mam ochotę ją przeczytać. 

O książce ze strony Wydawcy:
Wszystko zaczęło się od kolacji u sąsiadów... Wstrząsający debiut, pełna napięcia książka o młodej parze i z pozoru zaprzyjaźnionych z nią sąsiadach – są w niej zmienne nastroje, kłamstwa, zdrady oraz tajemnice pomiędzy mężami i żonami…
Anne i Marco Conti zdają się mieć wszystko – odwzajemnianą miłość, cudowny dom i śliczne dziecko, Corę. Ale pewnej nocy, kiedy przebywają na kolacji u sąsiadów, maleńka Cora znika z ich domu. Podejrzenia natychmiast skupiają się na rodzicach. Prawda o porwaniu niemowlęcia jest jednak znacznie bardziej skomplikowana…
W domu odgrodzonym od świata stopniowo wychodzi na jaw, co się naprawdę wydarzyło. Detektyw Rasbach wie, że przerażona para coś ukrywa. Z kolei Anne i Marco odkrywają, że w ich małżeństwie są sekrety, które trwają już od wielu lat. Dzień po dniu wychodzą na światło dzienne kolejne wstrząsające tajemnice – oszustwa, dwulicowość i niewierność, a czytelnik wstrzymuje oddech aż do szokującego finału.
Premiera: 24.10.2016 | Wydawca: Zysk i S-ka | Przekład: Piotr Kuś

Będziemy po te same stać w kolejkach czy może ostrzycie ząbki na coś zupełnie innego? Kto z Was się wybiera do Krakowa? Jakby ktoś miał ochotę mnie odwiedzić, to zapraszam na stoisko B74a!